Ledwo co zdążyłam napisać, że akcje zbierania podpisów przez Amnesty International wydawały mi się zawsze nieco wirtualne, a już mam odpowiedź. I to jak mistrzowsko skonstruowaną!
U mateoosza znalazłam wpis o “kolejnym doskonałym spocie” AI, tym razem Francuzi szarpnęli emocjami.
Na marginesie, może w kontekście zbliżających się (inchallah!) wyborów, warto byłoby co nieco splagiatować [myślenie profrekwencyjne]?

w czasie ostatnich wyborów funkcjonowała akcja http://www.wybieram.pl – myślę, że się aktywują i tym razem.