Gadżety z Las Vegas

19 01 2008

Targi elektroniki użytkowej (Consumer Electronics Show) w Las Vegas się odbyły, a w mediach się odbiły, i to całkiem szeroko. A wszystko rzecz jasna dlatego, że jak zaprezentowano wspaniałe wynalazki na miarę XXI wieku, wśród nich między innymi:

• gitara, co się sama potrafi nastroić,

• największa TV plazma (Panasonic, 150 cali),

• urządzenie, dzięki któremu można odpalić samochód (własny) na odległość za pomocą komórki (dodatkowo system może poinformować na bieżąco o ewentualnych włamaniach do samochodu),

• satelitarny komunikator osobisty (można uspokoić mamę, że jesteśmy w środku dżungli i że wszystko jest super ekstra; można też wezwać pomoc),

• wodoodporne głośniki do iPod nano (producent zapewnia: doskonałe pod prysznicem lub na basenie),

• kask motocyklowy z wbudowanym bluetoothem – żeby można było dzwonić bez użycia rąk,

• najszybsza cyfrówka świata (CASIO, 60 klatek na sekundę),

• Myvu, czyli osobisty wyświetlacz multimedialny w formie okularów o dość kosmicznym designie. Można oglądać filmy, telewizję, albo też grać w gry wideo (zastanawiam się tylko, czy od tego się zeza nie dostaje?)

• szybka i mała drukarka do zdjęć firmy Polaroid ZINK. Łączy się bezprzewodowo na przykład z telefonem komórkowym i już można drukować piękne shoty. Czyli, że Polaroid odnalazł się w końcu w cyfrowych czasach;). Dokładny opis jak to cudo działa jest m.in. na fotopolis,

• Sony Rolly – tańczący odtwarzacz MP3 w kształcie jajka (nie mogę się powstrzymać, żeby nie zapytać: po co?).

Skoro tak śmiało poczynają sobie różnej maści wynalazcy, to ja bym jeszcze poprosiła o jeden mały gadżet;). Marzy mi się suszarka do włosów bezprzewodowa. Bo ja jestem z natury wielofunkcyjna, jak ta pani z reklamy jakiegoś kremu, co miał działać podwójnie;) i w związku z tym, jak suszę włosy, to się czuję jak na smyczy, a tak to drugą ręką mogłabym jajecznicę jeszcze mieszać;))).

Nie należy śmiać się z marzeń;)! Niektórzy już nad tym pracują.





Magic Book

4 10 2007

Kolejny gadżet, tym razem jak z bajki (do wykorzystania w reklamie?):





I love gadgets;)

24 09 2007

Bajka zaczyna się tak:

“we, mimobots, have traveled a long time across multiple parallel systems to reach earth. we come from our beloved planet blõôh located in galaxy 4210 where we have been living harmoniously since the time of no age. we are peaceful and joyful creatures essentially made of electronic silicon providing us with an extraordinary ability in memory…”

Owe tajemnicze stworzenia nazywane mimobotami to nic innego jak pendrive’y, tyle, że w designerskiej oprawie. Są modele dla chłopców, są modele dla dziewczynek, a dla miłośników Gwiezdnych Wojen też się jakiś znajdzie… Wszystkie modele na stronie mimoco.

Gadżet ma być moim/Twoim przyjacielem. Jest jeszcze jeden kandydat, ale przeczuwam, że mogłabym go któregoś poranka w końcu zniszczyć. Clocky firmy Nanda to budzik chyba bardziej drażniący niż pozostałe, bo nie dosyć, że prowokuje zabawę w ganianego, jeśli go nie wyłączysz od razu, to jeszcze potrafi skakać (na wysokość 3 stóp, czyli po naszemu: niecały metr). A wygląda całkiem niewinnie: